wtorek, 14 kwietnia 2015

144. ochraniacze na pasy

Właściwie dlaczego ochraniacze na pasy do fotelika i wózka,a nie ochraniacze przed pasami od wózka? Nie wiem. Najważniejsze, że buzia i szyja Mai są zabezpieczone przed otarciami od pasów. Na takie do auta jeszcze trzeba poczekać, ale też będą! Szybie, proste i spełniające swoje zadanie...Same zobaczcie, same uszyjcie...







Czerwone ochraniacze na pasy od nosidełka...może kiedyś doczekają się zdjęcia...

Jeszcze kiedyś muszę uszyć trzeci ochraniacz na ten pasek między nogami...

4 komentarze:

  1. Fajne, u nas w pierwszym wózku były takie wielkie i nieporęczne ochraniacze, ściągałam je i zamiast nich używałam od nosidełka. Ja niestety nie potrafię szyć ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Bomba! I do tego jakie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurna Gośka, Ty to nawet wózek dla dzieciaczka odpicujesz i wystylizujesz. Mistrzunia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeglądam Twoje posty i aż żal mi serce ściska, że ja w starciu z maszyną do szycia równa się pęknięta igła itp. Ale fajne rzeczy robisz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz;)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.